Nawilżacze ultradźwiękowe to już niestety nieco przestarzałe konstrukcje wciąż dostępne na rynku, a ich często jedyną zaletą jest w miarę niska cena. Działają na zasadzie uwalniania wody ze zbiornika przy pomocy modułu ultradźwiękowego. W nim woda za pomocą bardzo wysokiej częstotliwości drgań rozbijana jest na mikroskopijne kropelki przypominające mgiełkę. Dzięki temu możemy nasycać powietrze wodą zupełnie jak w przypadku pary wodnej. Taka właśnie metoda (zwykłe gotowanie wody) wykorzystywana jest w nawilżaczach parowych, ale nawilżacze ultradźwiękowe nie mają ich wad, tzn. nie zużywają tyle energii i praktycznie ani mgiełką ani samym nawilżaczem nie można się poparzyć.

 

Jako zalety niezmiennie wymieniane są: atrakcyjny wygląd, wydajność, przyjazna obsługa, higrometr, duży zbiornik na wodę. Jak wiemy wygląd jest zawsze kwestią dyskusyjną i w przypadku każdego nawilżacza znajdą się osoby, którym się będzie podobał i takie o przeciwnym poglądzie.

Wydajność nawilżaczy ultradźwiękowych waha się między 100 a 200 ml wody uwalnianej do powietrza w ciągu godziny. Jednak w przypadku najdroższych modeli (300-500pln) może sięgać nawet 300ml. Takie wartości oznaczają możliwość wyemitowania od 2,4 do 7,2 litrów wody w ciągu doby. Czy to dużo, aby nazwać je wydajnymi ? Raczej nie, ponieważ najlepsze na rynku nawilżacze powietrza mogą w ciągu doby wyemitować nawet 17,5 litra wody (730ml/h). Mgiełka wydobywająca się z  nawilżaczy ultradźwiękowych wydmuchiwana jest z mocno ograniczoną mocą. Ma też ona tendencję do natychmiastowego, grawitacyjnego opadania w bezpośrednim sąsiedztwie nawilżacza. Efektem często jest przewilżenie (skroplona woda) wokół nawilżacza oraz brak poprawy wilgotności w dalszych częściach pomieszczenia. Dyskwalifikuje to wiele nawilżaczy ultradźwiękowych do wykorzystania ich w większych pomieszczeniach. Dodatkowo należy pamiętać, że nasiąknięte wilgocią tkaniny w ciepłym pomieszczeniu to idealne warunki do namnażania się m.in. roztoczy, grzybów czy bakterii gnilnych.

Przyjazna obsługa związana jest z zasady z bardzo prostym wyposażeniem a zatem i sterowaniem nawilżaczem. W niektórych modelach mamy do dyspozycji higrometr pozwalający na ustawienie żądanej wilgotności. Problemem jest fakt, że higrometr z reguły znajduje się w samym centrum generowanej mgiełki i po osiągnięciu ustawionej wilgotności wyłącza nawilżacz. Bardzo łatwo sprawdzić używając np. dodatkowego zawnętrznego higrometru, że już w odległościach 2-2,5 metra od nawilżacza poziom wilgotności nie wykazuje żadnych wzrostów.

Wszyscy praktycznie Producenci nawilżaczy ultradźwiękowych jako zaletę podają wielkość zbiornika, dzięki czemu potencjalny Nabywca będzie musiał rzadko dolewać wodę. Jest to typowa teza mająca z wady uczynić zaletę. To wydajność nawilżacza decyduje o częstotliwości uzupełniania zbiornika z wodą, więc zachwycanie się tym, że 3 litrowy zbiornik jest opróżniany przez dobę albo i dłużej jest niezrozumieniem głównej cechy każdego nawilżacza, czyli “zdolności do utrzymania prawidłowej wilgotności (w jak największym pomieszczeniu)”. W super wydajnych nawilżaczach stosuje się określonej wielkości zbiorniki na wodę ze względów higienicznych. Zakłada się bowiem, że Konsumenci będą używać zwykłej wody wodociągowej, która prawdopodobnie w mniejszym lub większym stopniu będzie zanieczyszczona. Taka woda “stojąc” w zbiorniku nawilżacza do kilkudziesięciu godzin może powodować namnażanie się różnego rodzaju patogenów a także powodować trudne do usunięcia osady wewnątrz zbiornika. Zatem odpowiednio dobrany do wydajności zbiornik na wodę wręcz MA GWARANTOWAĆ stosunkowo częstą wymianę wody na świeżą. W najlepszych nawilżaczach i tak jest ona jeszcze dodatkowo filtrowana wewnątrz urządzenia.

 

Jako cechę wspólną wszystkich nawilżaczy ultradźwiękowych niewątpliwie można uznać ich zasadę działania. Niestety, technologia ultradźwiękowa ma swoje wady. Główną, oprócz ograniczonej wydajności, jest “produkcja osadów mineralnych” odkładających się w pobliżu urządzenia w postaci jasnego nalotu. Dodatkowe wyposażenie w postaci higrometru czy timera nie zmienia niestety głównych właściwości tych nawilżaczy, dlatego Producenci starają się oferować te urządzenia w najbardziej urozmaiconych kształtach i kolorach. W skrajnych przypadkach spotyka się dołączanie tak niecodziennych funkcji, jak pozytywka czy lampka relaksacyjna. Kolejna próba uzasadnienia ceny cechami, które nie są kluczowe dla nawilżacza powietrza.

Niektóre posiadają “wbudowane jonizatory”, które poniekąd dodatkowo usuwają alergeny. Używamy słowa “poniekąd”, ponieważ żaden z Producentów nie uważa za istotne potwierdzanie skuteczności takiego jonizatora czy też choćby lakonicznego opisu, w jaki sposób ten konkretny jonizator usuwa alergeny.